Zapisałam się wczoraj na kurs nurkowania. Było to moim marzeniem od dawna i dlatego chwale się komu tylko mogę ze znajomych, że zaczęłam brać lekcje. Oczywiście wiem, że są potrzebne pewne predyspozycje, żeby nie zrobić sobie krzywdy podczas nurkowania, jednak jestem zdania, że jeśli korzysta się z dobrych instruktorów, to każdy może nauczyć się tej sztuki. Przed pierwszą lekcją wybrałam się na basen, żeby na nowo przyzwyczaić się do wody. Wypróbowałam także moją piankę, czyli kombinezon, który chroni skórę przed działaniem chloru i innych substancji dezynfekujących na basenie.
Rzecz jasna w naturalnych warunkach ma mnie on chronić przed solą morską i czyhającymi wokół zagrożeniami, które mogą uszkodzić moją skórę. Doskonale czuję się w wodzie, co tym bardziej powoduje, że chce się nauczyć porządnie nurkować. Tylko wtedy będę mogła poznać nieznane głębiny morskie. To, że zapisałam się na kurs jest nie tylko wynikiem mojej chęci zgłębiania mórz i oceanów. Chciałam także spróbować czegoś nowego w swoim życiu, wprowadzić jakąś zmianę i mieć jakiś nowy cel. Nurkowanie sprawdza się tu doskonale.